Thursday, January 30, 2020

MOJ PRZEPIS NA SZCZESCIE/ MY RECIPE FOR HAPPINESS



Czesto slyszymy pytanie "Czy jestes sczesliwy/szczesliwa?" I odpowiedz na nie, nie jest prosta. Widzialam ostatnio w internecie cytat i popchnelo mnie to do myslenia.

"Jesli ktos jest szczesliwy, to nie dlatego, ze wszystko w jego zyciu dobrze sie uklada. Jest szczesliwy dlatego, ze jego podejscie do wszystkiego w zyciu jest dobre". - Sudar Pichai

Czytajac te slowa dotarlo do mnie, ze jest to w pewien sposob przepis na szczescie.
Wezmy przyklad. Zwykly, przecietny poranek. I ten oto poranek zaczac mozesz na dwa sposoby:

SPOSOB NUMER JEDEN:


Wstajesz rano, Na dworze ciemno i zimno. Jestes zly, ze musisz podniesc sie z lozka. Idziesz do lazienki i patrzysz w lustro. Myslisz "boze jak ja wygladam. Wlosy zle, twarz spuchnieta, figura nie taka". Idziesz do szafy, nie masz sie w co ubrac. Zlosc narasta a Ty frustrujesz sie jeszcze bardziej. Idziesz do kuchni, w lodowce nie ma nic co Ci smakuje, wiec postanawiasz nie jesc sniadania. Myslisz, ze zaraz trzeba isc do pracy/szkoly a tam same problemy, wszyscy Cie wkurzaja i nie masz najmniejszej ochoty tam isc. Skupiasz sie na negatywnych emocjach, ktore potem towarzysza Ci przez reszte Twojego dnia. Wracasz do domu wsciekly na siebie i innych. Wszystko jest do dupy i bez sensu. Nie masz na nic ochoty. Obwiniasz caly swiat za Twoje niepowodzenia. A czy napewno caly swiat jest temu winien?

SPOSOB NUMER DWA:


Wstajesz rano, jest ciemno i zimno. Zakladasz gruby szlafrok i zapalasz w sypialni swieczke, zeby umilic sobie dzien. Idziesz do lazienki i wlaczasz muzyke, ktora da Ci energie aby wykonac wszystkie poranne czynnosci. Patrzysz w lustro i myslisz sobie "kurde, mogloby byc gorzej! Wlosy zawsze da sie ulozyc, slady niedospania na twarzy zakryc a do ubrania zawsze sie cos znajdzie. Zjadles wczoraj zbyt duza kolacje i rano czujesz sie grubszy o 10 kilo? Nie pierwszy i nie ostatni raz! Luzny sweter/sukienka bedzie idealna na ten dzien! Otwierasz lodowke i nie widzisz nic co Ci smakuje.. Ok! To chyba ten wyjatkowy dzien, gdzie masz okazje zatrzymac sie i zlapac ulubionego cruassaint z pobliskiej piekarni! Ahh juz slinka Ci cieknie. Do tego lapiesz swieza kawke i lecisz do pracy. Wiesz, ze w pracy czeka Cie galimatias ale.. przeciez to tylko praca! Zamiast zloscic sie na ludzi, usmiechasz sie do nich. wykonujesz swoje obowiazki najlepiej jak potrafisz, a po pracy biegniesz dalej robic to co kochasz. Czy to silownia, czy to gotowanie, czytanie ksiazki, zabawa z dzieckiem czy spotkanie z przyjaciolmi. Jestes podekscytowany i nie mozesz sie doczekac. Wracasz do domu zmeczony ale szczesliwy - bo byl to swietny dzien!

Podalam wlasnie najprostrzy przyklad jaki moglam i uwierzcie mi, ze moze brzmi to banalnie ALE... Nasze podejscie do spraw codziennych, podejscie do innych ludzi... To wszystko ma ogromny wplyw na to, kim jestesmy i w jaki sposob przebiega nasze zycie. Normalne jest, ze kazdy przechodzi kryzys. Ja w tych gorszych momentach powtarzam sobie zawsze "Marta!!! Znajdz powod do szczescia, a nie przyczyne do smutku". Ciesz sie z tego co masz a nie narzekaj na to, czego w zyciu nie udalo Ci sie osiagnac. Zamiast skupiac sie na niepowodzeniach, na negatywnych emocjach.. przekieruj swoje myslenie na cos, co sprawia Ci radosc. Znajdz hobby. Spelniaj sie. Doceniaj. Szanuj. Kochaj zycie i ludzi a zobaczysz.. ludzie i zycie beda kochac Ciebie. I wtedy szczescie spotka Cie tuz za rogiem :)

To my piszemy scenariusz naszego zycia i to od nas zalezy czy bedzie to dramat obyczajowy czy tez  komedia romantyczna. A wiec lap za dlugopis i zacznij juz dzis pisac wlasciwa historie :)

***

We often hear the question "Are you happy?" And believe me.. I know. The answer is not easy.
 I have seen a quote on the internet recently and it made me think.


"If someone is happy, it is not because everything in his life is going well. He is happy because his approach to everything in life is good." - Sudar Pichai



Reading these words, I realized that this is a recipe for happiness.
Let's look at the examples. An ordinary, average morning. And this morning you can start in two ways:



WAY NUMBER ONE:

You get up in the morning, It's dark and cold outside. You are angry that you have to get out of bed. You go to the bathroom and look in the mirror. You think, "God, what I look like. Bad hair day, swollen face, I look like a fat seal." You go to your closet and you have nothing to wear. The anger is rising and you are frustrated even more. You go to the kitchen, there is nothing you like in the fridge, so you decide not to eat breakfast. You know that you have to go to work / school in a second where everyone annoys you and you do not have the slightest desire to go there. You focus on the negative emotions and they accompany you for the rest of your day. You come back home angry with yourself and others. Everything sucks and makes no sense. You feel like peace of shit. You blame the whole world for your failures. But is it really the whole world fault?


WAY NUMBER TWO:

You get up in the morning, it's dark and cold. You put on a thick robe and light a candle in the bedroom to make your morning more pleasant. You go to the bathroom and turn on the music that will give you energy to perform all morning activities. You look in the mirror and think "damn, it could be worse! Hair can always be laid off, signs of lack of sleep on your face may be fixed and there is always something to wear. You ate too much for dinner last night and in the morning you feel 10 pounds more? Not the first and not the last time! A loose sweater / dress will be perfect for this day! You open the fridge and you don't see anything you like .. Ok! It's probably this special day when you have the opportunity to stop and catch your favorite croissant from a nearby bakery! Ahh You are drooling even thinking about it. You grab a fresh coffee with it and you go to work. You know that there may be drama waiting for you at but ... it's just a job! Instead of getting angry with people, you smile at them. You do your duties as best you can, and after work you run to do what you love. Is it a gym, is it cooking, reading a book, playing with a child or meeting friends. You are excited and you can't wait. You come home after... tired but happy - because it was great day!


I just gave you the simplest example I could and believe me, it sounds banal BUT ... Our approach to everyday matters, approach to other people ... It all has a huge impact on who we are and how our life goes. It is normal for everyone to go through a crisis. In these worse moments I always say to myself "Marta !!! Find a reason for happiness, not a cause for sadness". Enjoy what you have and don't complain about what you haven't achieved in your life. Instead of focusing on failures, negative emotions ... direct your thinking to something that makes you happy. Find a hobby. Feel satisfied. Appreciate. Respect. Love life and people and you will see ... people and life will love you. And then luck will meet you right around the corner :)

We write the scenario of our lives and it depends on us whether it will be a drama or a romantic comedy. So grab your pen and start today writing the right story :)





No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 From Poland to USA , Blogger