Wednesday, November 13, 2019

UKRYWAŁAM MAŁĄ TAJEMNICĘ.. / I'VE BEEN KEEPING LITTLE SECRET..


Pamietacie jak mowilam, ze spenilam jedno ze swoich duzych marzen?
A wiec.. Jest dzis 17ty Pazdziernika a ja pisze ten post, zeby udostepnic go, kiedy bede juz na lotnisku. Po 3 latach i 4 miesiacach.. LECE DO DOMU. Kupilam bilety do Polski, jade odwiedzic rodzine i przyjaciol. Nadal  w to chyba jeszcze nie dowierzam!!! :) 

Pakujac walizke 3 lata temu, nie mialam bladego pojecia, jak spakowac sie na 6 miesiecy pobytu w Ameryce. Nie wiedzialam jeszcze wtedy... ze pakuje sie na zawsze.. aby zaczac zycie od nowa. I z ta jedna walizka tak tu zostalam. W Kaliforni. 3 ostatnie lata byly dla mnie niczym innym niz.. wyzwaniem. Powodem do dumy, do smiechu do szczescia.. ale takze przyczyna lez i smutku. Jak to mowia "kazdy kij ma dwa konce".

Wiem, ze moze wydawac sie, ze moje zycie jest piekne i kolorowe jak na tych wszystkich zdjeciach, wielu z was zapewne mysli sobie "ta to miala szczescie"... 

Niestety NIE. Po przyjezdzie do USA, nikt nie dal mi do reki zielonej karty i miliona dollarow mowiac: "hej Marta, welcome to California. tancz, baw sie i korzystaj z zycia." Niestety tak nie bylo.  To co mam... to do czego doszlam, to gdzie teraz jestem.. to tylko i wylacznie efekt ciezkiej pracy, przebrniecie przez lepsze i gorsze chwile, wiara w siebie i motywacja dazenia do celu. Uwierzcie mi.. Przez te 3 lata wydarzylo sie wiecej niz przez reszte 25 lat mojego zycia. Nikt nie wie, co dzialo sie w mojej glowie przez ten czas procz mnie. I chyba lepiej bedzie jak tak pozostanie.. :) Nie bylo latwo. Jednak wierzylam. Wiedzialam, ze sie uda. Nie zwatpilam nawet na chwile! W gorszych chwilach staralam sie myslec pozytywnie i utrzymac usmiech na twarzy. I choc nadal mam wiele marzen, wiele celow na liscie do ktorych darze, to uwazam, ze ten najwazniejszy mam juz odhaczony. Odnalazlam siebie. Stworzylam rodzine, mam swoje miejse na ziemi, ktore kocham i do ktorego zawsze moge i CHCE wracac. Miejsce, w ktorym czuje sie bezpiecznie. W ktorym czuje sie soba. I to jest chyba najwazniejsze. Spokoj ducha. 




Tymczasem chce wam powiedziec jedno. Jesli masz skryte marzenie.. Jesli to czytasz i nie masz wystarczajacej sily do walki.. Nie wazne co to jest. Prosze uwierz w siebie i zacznij dzialac. Malymi kroczkami zacznij budowac swoja droge do celu. UWIERZ W SIEBIE. Bo mozesz wszystko. I pamietaj - "Marzenia nie spelniaja sie w wyniku magii. Spelniaja sie w wyniku potu, determinacji i ciezkiej pracy."

Chcialabym podziekowac tu wszystkim osobom, ktore byly, sa i mam nadzieje beda ze mna. Osobom, ktore pomimo wszelkich zmian w moim zyciu, pomimo lepszych i gorszych chwil, zawsze kochali mnie taka jaka jestem i byli ze mna na dobre i zle. Osobom, ktore nie ocenialy i zamiast krytykowac wspieraly. Osobom, ktore czekaly ponad 3 lata zeby mnie zobaczyc. Osobom, ktore nigdy nie zwatpily we mnie i moja milosc do nich. Dziekuje, ze mam wokol siebie tylu wspanialych ludzi i tu w USA i tam w Polsce. 

A wiec.. Ahoi przygodo! Wszyscy, ktorych opuszczam w Stanach na kolejne 2 tygodnie czekajcie cierpliwie na moj powrot, a wszyscy, ktorych lece zobaczyc w Polsce.. Chlodzic wodke! NADCHODZE! 

***

So .. It is today October 17th, and I am writing this post to post it when I am at the airport. After 3 years and 4 months ... I'M GOING HOME. I bought tickets to Poland, I'm going to visit my family and friends. I still don't believe it !!! :)

When I was packing my suitcase 3 years ago, I had no idea how to pack for 6 months to go and visit America. I didn't know then ... that I was packing up to stay there forever... to start my life from the beginning. And with this one suitcase I stayed here. In California. The last three years have been nothing more than a challenge for me. A source of pride, laughter and happiness .. but also a cause of tears and sadness. As they say, "each stick has two ends."

I know it may seem like my life is beautiful and colorful as on all these pictures. Many of you probably think "she was so lucky" ...



Unfortunately NO. After arriving in USA, no one gave me a green card and a million dollars saying: "hey Marta, welcome to California. Dance, have fun and enjoy your life." Unfortunately, this was not the case. What I have ... what I came to, where I am now ... is only the result of hard work, going through better and worse moments, self-confidence and motivation to pursue my goals. Believe me ... During these 3 years happened more, than during the rest 25 years of my life. Nobody knows what was happening in my head during this time. And probably it will be better if it just stay in there forever .. :) It was not easy. However, I believed. I knew it would work. I didn't even look back for a moment! In worse times, I tried to think positively and keep a smile on my face. And although I still have many dreams, many goals on the list, I think that the most important one is already fulfilled. I found myself. I have created a family, I have my place on earth, that I love and I can always come back to. A place where I feel safe. A place where I can be myself. And this is probably the most important thing. Peace of mind. 



Meanwhile, I want to tell you one thing. If you have a secret dream ... If you read this and you don't have enough strength to fight ... It doesn't matter what it is. Please believe in yourself and start acting. Start building your path to the goal with small steps. BELIEVE IN YOURSELF. Because you can do anything. And remember - "Dreams don't come true as a result of magic. It happens as a result of sweat, determination and hard work."

I would like to thank all the people who have been here for me. People who despite all the changes in my life, despite the better and worse moments, always loved me the way I am and were with me for good and bad. People who did not evaluate and instead of criticizing supported. People who have been waiting for over 3 years to see me. People who have never doubted in me and my love for them. Thank you for having so many wonderful people around me, here in the USA and there in Poland.





So .. Ahoi adventure! Everyone who I leave in the States for the next 2 weeks, wait patiently for my return, and everyone who I am going to see in Poland .. Cool vodka! I'm coming!



No comments:

Post a Comment

Copyright © 2016 From Poland to USA , Blogger