Wednesday, January 6, 2021

Dlaczego wyprowadzilismy sie na Floryde i czemu wrocilismy do Kaliforni? / Why did we move to FLorida and came bck to California?

Dlaczego wyprowadzilismy sie na Floryde i czemu wrocilismy do Kaliforni? / Why did we move to FLorida and came bck to California?




Mialam zamiar dzis wejsc na moje instastories i opowiedziec wam troszke o naszej 8 miesiecznej przygodzie Kalifornia - Floryda - Kalifornia (szalony 2020 rok haha), ale stwierdzilam, ze latwiej bedzie mi to przelac na "papier" (plus to, co napisze zostanie tu na dluzej niz 24 godzinne instastory na IG). 

Nie bedzie to post o tym ktory stan (Kaloifornia czy Floryda) jest lepszy, poniewaz uwazam, ze kazde miejsce na ziemi ma swoje plusy i minusy i jest to bardzo indywidualna sprawa gdzie chcemy zyc :) Bedzie to krotkie streszczenie dlaczego wyjechalismy i czemu wrocilismy :) Moze pomoze to podjac decyzje osobom, ktore chca zmienic miejsce zamieszkania.. i swoje zycie :)

Ok! Zaczne chyba od momentu kiedy kupilismy nasz dom w CA - klucze do naszego domku odebralismy w Lutym 2019 roku (dokladnie w walentynki).  Bylismy szczesliwi, kochalismy nasze nowe gniazdko. Zaczelam je powoli dekorowac, jednak w 2019 roku, wraz z kupnem domu zaczelo  pojawiac sie takze wiele personalnych zmian w naszym zyciu, ktore co chwila zmienialy myslenie o miejscu gdzie mieszkamy. Floryda w pewnym stopniu siedziala nam w glowach od zawsze. "taki piekny, sloneczny stan, tansze domy, piekne piaszczyste plaze, wieczne slonce" co robimy tu w Sonoma County? Rozmawialismy o tym dosc czesto ale nigdy w sumie nie rozwazalismy przeprowadzki na 100%. Uniwers chyba zadecydowal za nas i dal nam mozliwosc zaryzykowania - Darek dostal propozycje pracy z przesiedleniem na Floryde. Zastanawialismy sie chwile, w sumie to rzucilismy moneta aby zadecydowac co dalej, haha! Bylismy wtedy zmeczeni Kalifornia.. drogie zycie, dom, ktory dopiero co kupilismy a wymagal on jednak sporo remontow... Kalifornia to miejsce, w ktorym Darek mieszkal od ponad 15 lat.. bylismy gotowi na zmiane. 

Decyzja zapadla, wyjezdzamy! Spakowalismy nasz caly "dobrytek" (samochody, meble, rzeczy osobisbte), dom udalo nam sie szybko wynajac. Lot mielismy 9 maja - w nasza 3cia rocznice slubu hehe :) same dobre znaki! Lecialam tam z zamiarem na cudowna przygode i bylam pewna, ze tam zostaniemy. Myslalam sobie, ze tam bedzie mnie stac na kupno pieknego, nowego domu z basenem, w ktorym nie bede musiala nic remontowac, nic zmieniac.. Bede miala piekna plaze, wieczne slonce, super zycie...

Wyladowalismy na Florydzie i pierwszy miesiac totalna fascynacja miejscem, bylismy zachwyceni. I nie ma sie czemu dziwic, FLORYDA JEST PIEKNA! Zaczelam szukac domow na sprzedaz, bo przeciez tam wszystko duzo tansze, nie oplaca sie nawet wynajmowac. Wiele w Was pewnie sledzilo moje stories na instagram  i pamieta dokladnie relacje z tych pieknych domow :) 

Mijal miesiac za miesiacem... Darek chyba po 3 miesiacach zaczal mi po cichu mowic, ze teskni... Ja bylam ta bardziej wytrwala, starajaca sie zamazac moje uczucia widokami pieknych palm, osiedlowym basenem, pobliska plaza i sloncem. Ale z biegiem czasu, zaczelismy oboje zauwazac, ze rzeczy na ktore narzekalismy w Kaliforni to tak naprawde cale nasze zycie. Nagle dotarlo do mnie, ze ten MOJ niedoskonaly dom w Kaliforni jest o wiele piekniejszy, niz te piekne, gotowe do wprowadzenia sie domy. Ze o wiele bardziej wole tam wrocic i dolozyc tam swojego serca aby upiekszyc moje gniazdko, zamiast kupowac cos gotowego. Ze zycie w Kaliforni jest drogie ale warte wszystkich wsomnien, ktore tam zbudowalismy i ktore chemy budowac dalej. Ze to tam sa nasi przyjaciele, ktorzy przez te wszystkie lata stali sie dla nas rodzina.. Ze to piekne zycie, ktore widzielismy na obrazku, nie jest tym zyciem, ktorego tak naprawde chcemy. Szybko dotarlo do nas, ze Kalifornia to nasz DOM, nasze miejsce. I, zamiast starac sie na sile budowac zycie od nowa na Florydzie, dolozylismy wszelkich sil i staran aby wrocic do naszego miejsca na ziemi.

Czy zalujemy? Absolutnie NIE. Jestem wdzieczna za cala ta przygode. Po pierwsze - mialam okazje  pomieszkac na Floryzie! Po drugie, poznalam wspaniaych ludzi i nawiazalam przyjaznie, ktore zostana na zawsze. I po trzecie - ta przygoda pozwolila nam docenic wiele rzeczy, ktore mamy w naszym zyciu i pomogla nabrac kierunku, w ktorym chcemy isc. 

Powtarzam jeszcze raz, jest to tylko i wylacznie nasza opinia, kazdy z nas ma wybor gdzie chce byc i co kocha oraz jakie miejsce chce nazywac swoim domem. Nie krytykuje tu niczego ani nie oceniam, a na Floryde wroce nie raz!!! I moze uda mi sie kiedys, za nascie lat, miec tam maly domek wakacyjny, zeby wyjechac na wakacje, kiedy Kalifornia znowu mnie czyms na chwile wkurzy.. :) 

A tym czasem, chcemy dolozyc wszelkich staran, aby odbudowac tu nasze zycie na nowo :) I bedzie mi bardzo mmilo jak bedziecie sledzic ta przygode z nami! Do uslyszenia kochani!

***

I was going to jump on my instastories today and tell you a little about our 8 month adventure California - Florida - California (crazy 2020 haha), but I found it would be easier for me to put it on "paper" plus what I will write here, will stay for a longer time, definitely longer than 24 hours IG instastors.

It will not be a post about which state (California or Florida) is better, because I believe that every place on earth has its pros and cons and it is a very individual matter where we want to live :) It will be a short summary of why we left and why we came back: ) It can help to make decisions for people who want to change their place of residence .. and their lives :)

Okay! I will probably start from the moment we bought our house - we picked up the keys to our house in February 2019 (exactly on Valentine's Day). We were happy, we loved our new nest. I started to decorate it slowly, but in 2019, along with the purchase of the house, many changes in our lives appear, which every now and then made us think differently about the place where we live, etc. Florida was always in our heads. "such a beautiful, sunny state, cheaper houses, beautiful sandy beaches, always nice and warm"... what are we doing here in Sonoma County?! We questioned each other.. We talked about it quite often but never really considered moving. The universe probably decided for us and gave us a chance - Darek got a job offer with the resettlement to Florida. We thought for a while, we even tossed a coin to decide what to do next, haha! We were tired of California .. expensive living, the house we had just bought that required a lot of renovation... California is a place where Darek lived for over 15 years .. we were ready for a change.

The decision was made, we're leaving! We packed our belongings (car, furniture, personal stuff), we managed to rent our house quickly. We had a flight on May 9 - on our 3rd wedding anniversary ha! :) only the good signs! I was flying there with the intention of a wonderful adventure and I was sure we would stay there. I thought that I would be able to afford a beautiful, new house there with a pool, where I would not have to renovate anything... I will have a beautiful beach, a great life ...

We landed in Florida and the first month was a total fascination with the place, we were delighted. And no wonder why, because FLORIDA IS BEAUTIFUL! I started looking for houses for sale, because everything there is much cheaper, it is not even profitable to rent for a long term. A lot of you probably followed my stories on instagram and remembers exactly the reports from these beautiful homes I was checking here and there :)

Month after month passed ... I think after 3 months Darek began to quietly telling me that he misses our home town ... I was the more persistent one, trying to blur my feelings with the views of palm trees, community swimming pool, the beach and the sun. But as time went by, we both began to notice that the things we complained about California were our whole live.. As I was checking out and seeing these beautiful ready to move in houses, it suddenly dawned on me that our imperfect home in California is so much more beautiful. That I way much more prefer to go back there and put my heart there to improve it on my own, instead of buying something new. Life in California is expensive but worth all the praises for the memories we have built there and that we want to continue build. That's where our friends are, who over the years have become a family for us .. That the beautiful life we have seen on the picture, it is not the life we ​​really want. We quickly realized that California is our HOME, our place. And, instead of trying hard to build life from the beginning there, we put all our strength to return to our place on earth.

Do we regret this adventure? Absolutely not. I am thankful for all of it. First of all - I had the opportunity to live in Florida! Secondly, I have met wonderful people and made friendships that will stay forever. And thirdly - this adventure allowed us to appreciate many things that we have in our lives and helped us find the direction in which we want to go in life.








Tuesday, June 30, 2020

APARTAMENT W STYLU MODERN / MODERN APARTMENT DECOR

APARTAMENT W STYLU MODERN / MODERN APARTMENT DECOR

Hej kochani! Co tam u was? My wkoncu urzadzilismy sie w naszym mieszkanku na Florydzie! I moge wrzucic wam tu troszke zdjec. Mieszkanko probowalam urzadzic w stylu modern. Sporo rzeczy przywiozlam z naszego domu z Californi, ale niektore tez musialam dokupic, gdyz meble z Cali byly za duze do apartamentu, bylo ciezko je przetransportowac lub zwyczajnie juz ich nie chcialam i zostawilam je dla lokatorow, ktorzy wynajeli nasz dom :) Jesli chcecie zobaczyc wiecej szczegolow z dekorowania apartamentu, wpadajcie na youtube :) Wrzucilam tam filmik obrazujacy nasza przygode z przeprowadzka :) Link TUTAJ


Jako, ze mieszkanko jest tylko tymczasowym miejscem w ktorym bedziemy mieszkac, niektore obrazy nie sa powieszone tylko. z racji tego, iz nie chcielismy robic dziur w scianach :) Na jak dlugo zostajemy w mieszkanku? Wstepnie na 7 miesiecy :) Potem zobaczymy, co bedzie dalej!

***

Hey Guys! What's up! We finally settled in our apartment in Florida! And I can finally throw some photos here. I tried to arrange the apartment in a modern style. I brought a lot of things from our house from California, but I also had to buy some, because the furniture from Cali was too big for the apartment, it was difficult to transport it or I just didn't want it anymore and I left it for the tenants who rented our house :) If you want to see more details on decorating the apartment, visit youtube :) I uploaded a video of our adventure with moving there :) Link HERE



As the apartment is only a temporary place where we will live, some paintings are not hung up on the walls, due to the fact that we did not want to make holes in the walls :) How long do we stay in the apartment? Initially for 7 months :) Then we will see what's gonna happen next!














Tutaj wrzucam nazwy stron, z ktorych czesto korzystalam przy meblowaniu mieszkania:

Here are websites I used while I was decorating the apartment :)

www.scandinaviandesign.com
www.wayfair.com
www.westelm.com
www.worldmarket.com
www.allmodern.com

Na amazonie znajdziecie tez liste, ktora stworzylam dla Was aby pomoc w wam w zakupach :)

Also! Here is the amazon list you can use and shop similar home decor ideas :) 
Amazon Link:  TUTAJ










Tuesday, May 12, 2020

MY FIRST 3 DAYS IN FLORIDA / MOJE 3 PIERWSZE DNI NA FLORYDZIE

MY FIRST 3 DAYS IN FLORIDA / MOJE 3 PIERWSZE DNI NA FLORYDZIE

Czesc kochani! Jak wiecie, od trzech dni jestesmy na Florydzie. I jak do tej pory - jestem bardzo pozytywnie zaskoczona!. Ludzie przemili, pogoda przepiekna a plaza tak blisko, ze mozna sie codziennie kapac w oceanie. Nie moge jednak zachwalac dnia przed zachodem slonca.. Niedlugo pojawia sie tu ogromne upaly i wilgoc, co zapewne da nam w kosc. Basen na naszym osiedlu jest nadal zamkniety i nie wiadomo kiedy go otworza przez wirusa... ale trzeba byc dobrej mysli! Nasze mieszkanko tez podoba mi sie bardzo. Jak wiecie, przeprowadzilismy sie z Naszego dosc sporego domu w Californi, do apartamentu na Florydzie. Apartament jest nowiutki, ma dwie sypialnie, dwie lazienki i salonik. Jak narazie mamy w nim tylko materac na ktorym spimy. Przyszlo mi juz troche mebli, ktore zamowilam (Darek bedzie mi je pomagal skrecac w ten weekend), plus caly kontener z naszymi rzeczami jedzie z Californi i bedzie tu za okolo tydzien. I jak tylko przybeda moje rzeczy to sie biore za dekoracje mieszkanka. Nie moge sie juz doczekac az bedzie ono przypominalo przytulne gniazdko :) I bardzo chetnie podziele sie tu z wami moimi pomyslami na dekoracje! Darek jak dotad z nowej pracy jest bardzo zadowolony i wraca do domu usmiechniety (uffff...) a dzieki temu moje serce tez sie raduje :) Bede sie dzielic z Wami Naszymi przezyciami zwiazanymi z Floryda tutaj na biezaco! Na Instagramie tez :) Dzis po Darka pracy pojechalismy sobie na plaze na zachod slonca :) Zabralismy ze soba tanka, ktory plywal dzis poraz pierwszy w ocenie. Woda tu jest ciepluutka! Zlpalismy tez ze soba sushi i mielismy taka kolacje :) Ta plaza jest oddalona ona naszego apartamentu zaledwie 15 minut. Juz wiem, ze bede tam czestym gosciem :) Dookola miejsca, w ktorym obecnie mieszkamy jest pelno pieknych plaz, ktore mamy w planach odwiedzac! Caluje was z calego serca i wrzucam kilka foteczek z pierwszych dni na Florydzie :)
Dajcie znac o czym chcecie, zebym napisala wam nastepny post!

***

Hi guys! As you know, we've been in Florida for the past three days. And so far - I love everything in here! People are very nice, beautiful weather and the beach is so close that you can drip in the ocean every day. However, I can not praise the day before sunset .. Soon, we will have here huge heat and humidity, which will probably give us a hard time. The pool at our apartment complex is still closed and it is not known when it opens.. everything because of the Covid... but we are hoping for the best! I like our apartment too. As you know, we moved from our pretty big house in California, into an apartment in Florida. The apartment is brand new, has two bedrooms, two bathrooms and a living room. So far we have only the mattress which we sleep on. I already had some of the furniture that I ordered (Darek will help me put them together this weekend), plus the whole container with our things is coming from California and will be here in about a week. And as soon as my things come, I am going to decorate the whole apartment. I can't wait until it resembles a cozy nest :) And I will be happy to share my ideas for decorations here with you! Darek, is very happy with his new job so far, and returns home smiling (uffff ...) and thanks to that my heart is happy too :) I will be sharing with you our experiences related to Florida here on a regular basis! On Instagram also :) Today, after Darek's work, we went to the beach to watch the sunset :) We took  Tanky (he swam in warm water!) and we also brought dinner (sushi) with us. This beach is only 15 minutes away from our apartment. I already know that I will be a frequent visitor there :) Around the place where we currently live is plenty beautiful beaches that we plan to visit! Here is some photos from our first few days in Florida :)

Let me know what you want me to write for you in my next blogpost! 











Monday, May 4, 2020

SURPRISE! WE ARE MOVING! / NIESPODZIANKA.. PRZEPROWADZAMY SIE!

SURPRISE! WE ARE MOVING! / NIESPODZIANKA.. PRZEPROWADZAMY SIE!
                       

9 Maja to dla nas wyjatkowa data. Jest to dzien, w ktorym wzielismy slub. I jak dotad co roku, w rocznice naszego slubu, zawsze wypadaja jakies "nieplanowane" wydarzenia. W pierwsza rocznice slubu zostalismy wezwani na rozmowe z urzednikiem imigracyjnym i zostala mi przyznana zielona karta. W druga rocznice slubu, Darek mial rozmowe o nowa prace..
Za kilka dni bedziey swietowac Nasza 3cia rocznice slubu.. takze i tym razem nie bedzie to dla Nas zwyczajny dzien.. Gdyz 9 Maja 2020 roku, bedziemy siedziec w samolocie... w drodze na FLORYDE.. W drodze o nowa przygode, o nowe zycie! haha sama do konca nie wierze w to co pisze!

Za decyzja o przeprowadzce stoi dluuga historia o ktorej nigdy nie dzielilam sie z Wami w Mediach Spolecznosciowych. W sumie to wydaje mi sie, ze zycie napisalo nam taki scenariusz a my po prostu podazamy jego sladem :)
A wiec.. Zaczne od poczatku, czyli od naszej zeszlorocznej rocznicy slubu, gdzie to Darek mial rozmowe o nowa prace. Dlaczego szukla nowej pracy? Bo w poprzedniej czul sie wypalony. Pracowal w firmie ponad 14 lat, widzial wszystkie zmiany i wiedzial, ze wyzej juz tam zajsc nie moze. Pojawila sie nowa oferta i Darek bez wiekszego zastanowienia chcial sie jej podjac aby zmienic cos w swoim zyiu! I co? I nie wyszlo. Firma po 3 miesiacach splajtowala a Darek zotal bez pracy. I uwierzcie mi.. Dla mezczyzny, ktory prace traktuje jako hobby, ktory tym zyje, no i przede wszystkim jest glowa rodziny.. zawalil sie swiat. Moge smialo powiedziec, ze Darek wpadl w depresje. Ojj, nie byly to latwe dla Nas czasy. (bardzo chetnie porozmawiam o depresji i jak wspierac partnera w takich chwilach jesli tylko macie na to ochote).

Ktoregos wieczora, Darek zwierzyl sie swojemu przyjacielowi przez telefon o swoich problemach. (pracowali kiedys razem w Kaliforni, a on potem przeniosl sie na Floryde). Okazalo sie, ze w Firmie w ktorej kolega obecnie pracuje, szukaja kogos z doswiadczeniem dokladnie takim, jakmim ma wlasnie moj Darek. Oboje zbagatelizowalismy ten temat, gdyz po glowie nie chodzily nam wowczas zadne przeprowadzki. Darka przyjaciel sie jednak nie poddawal. Wyciagnal od niego CV i jakims cudem udalo mu sie umowic Darka na rozmowe o prace. I nawet po tej rozmowie temat ucichl na kilka tygodni. Pomysl o Florydzie odszedl w niepamiec.

Na szczescie wraz z nowym rokiem pojawilo sie swiatelko i Darek w Styczniu znalazl prace na miejscu. (Tu z gory chcialabym podziekowac Firmie, ktora byla taka tecza dla Nas w tym trudnym okresie. Mialam okazje poznac Darka Szefowa i wiem, ze zarowno ona jak i cala jej firma jest niesamowita!).

Wszystko zaczynalo wracac do normy, Darek zaczal czuc sie lepiej :) I nagle, jak piorun z jasnego nieba, Darek dostaje telefon. Ze firma na Florydzie go potrzebuje i bardzo chce zatrudnic. Nadal bylismy do tego sceptycznie nastawieni. Firma nie dawala jednak za wygrana.. stwierdzili, ze musimy we dwoje przyleciec i zobaczyc na zywo produkcje, miasto w ktorym bysmy mieszkali itp. W przeciagu trzech dni kupili nam bilety, hotel i pamietam ze musialam odwolywac plany na weekend z kolezankami, bo sie okazalo, ze lece na Floryde.. (tak, bylismy na Florydzie dwa miesiace temu, nie udostepnialam tego u siebie na instagramie). I od momentu kiedy Darek zobaczyl jak wygladaloby jego miejsce pracy, wiedzielismy oboje, ze jest to gra warta swieczki. Tylko jak tu podjac taka decyzje o przeprowadzce?! Zostwic nasz dom ktory dopiero co kupilismy? Przyjaciol?! Ale.. moze to zyciowa szansa? Co jesli Darek bedzie mogl sie w tej pracy rozwijac? Co jesli powinnismy zaryzykowac?! Nie wiedzielismy co robic wiec... rzucilismy moneta haha! Wypadl orzelek, ktory oznaczal, ze powinnismy sie przeprowadzic na Floryde. I przysiegam wam, ze tym tez sie pokierowalismy! Moneta zadecydowala za nas :)

I tak oto od ponad dwoch miesiecy planowalismy przeprowadzke. Ciezko bylo mi utrzymac sekret, tym bardziej, ze sama do konca nie wierze ze sie przeprowadzamy! Oboje kochamy Kalifornie i wiemy, ze drugiego takiego miejsca na swieie nie ma. Ciezko jest zostawic nam dom, przyjaciol... Ale wiemy tez, ze zycie jest tylko jedno i trzeba z niego korzystac w pelni! Pozostaje jednak strach.. "a co, jesli nam tam nie wyjdzie?", "co jesli, nie bedzie nam sie podobalo na Florydzie?" Dlatego tez naszego domu tutaj nie sprzedajemy, a wynajmujemy i zostawiamy sobie otwarte drzwi do powrotu. Wiemy tez jednak, ze nikt za Nas tego zycia nie przezyje a historie piszemy sobie sami.. Czy robimy dobrze? Nie mam pojecia. Czas pokaze! A tym czasem...

Ahoj przygodo! Przygotujcie sie na nowe miejsca, nowe widoki, nowe doswiadczenia zwiazane z przeprowadzka! Ciesze sie, ze mam z kim dzielic sie moimi wszystkimi przezyciami. Dobrze jest miec Was :* I uwierzecie, ze w obecnym czasie pandemii, takie decyzje podjac bylo nam 300 razy ciezej. Ale jak to mowia "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo". Jesli chcecie na biezaco sledzic nasze przygody zwiazane z przeprowadzka, leccie do mnie na instagram. Tam bedziecie mogli sledzic wszystko na biezaco! Zawsze wrzucam wiele filmikow na relacjach :) a tym czasem, Do szybkiego uslyszenia! Buziaki!!! Trzymacjie za Nas kciuki!

***

May 9 is a special date for us. This is the day we got married. And so far every year, there are always "unplanned" events going on in our wedding anniversary day. On the first wedding anniversary, we were called for an immigration interview and I got my green card. On the second anniversary, Darek had a new job interview .. And overall that didn't go all too well.
In a few days we will be celebrating our 3rd anniversary, and this time it will also not be an ordinary day for us .. As May 9, 2020, we will be sitting on a plane ... on the way to FLORIDA!

Behind the decision to move is a long story that I have never shared with you on Social Media. It seems to me that life wrote us such a script and we just follow it now :)
So .. I will start from the beginning - from our wedding anniversary last year, when Darek had a new job interview. Why was he looking for a new job? Because in the previous one he felt burned out. He worked for that company for over 14 years, saw all the changes and knew that it was all he could learn from them. A new job offered nice appearance for us, and Darek wanted to take it to change something in his life! And what? It did not work out... The company after 3 months went bankrupt and Darek lost this job. And trust me .. For a man who treats work as a hobby, who lives by it, and above all is the head of the family .. The world had collapsed for him. I can confidently say that Darek got depressed. Oh, these were not easy times for me and us. (I am very happy to talk about depression and how to support partner in moments like this if you guys want me to!?)...

One evening, Darek confided to his friend on the phone about his problems. (They used to work together in California, then his friend and wife moved to Florida). It turned out that in the company in which his friend currently works, they were looking for someone with experience in manufacturing at that time and my Darek came up to the picture... We both downplayed the whole topic, because we did not care about moving at all. However, Darek's freind did not give up. He pulled out Darek's resume and somehow managed to arrange him for a job interview. Even after this conversation, this idea died down for several weeks! The idea of ​​Florida was not super strong.

Fortunately, with the new year the light came back out and Darek found a job in California. (So really I would like to thank the Company, which was such a rainbow and support for us in this difficult period. I had the opportunity to meet Darek's Boss and I know that both her and her whole company is fantastic ! :)

Everything started returing to normal, Darek began to feel better. Then suddenly, like a thunder from the clear sky, Darek gets a phone call. This Florida company wants to talk again and essentially hire him. We were skeptical. The company was persistent, so ... so we flew to see the business. All the manufacturing that they do, the city in which we would live in etc. Got free tickets, hotel all that stuff.. And I remember that I had to cancel plans for the weekend with my friends, because it turned out that we were flying to Florida .. From the moment, when Darek saw what his workplace would look like, we both knew (I walked the company with him as well...) It was worth taking the shot!!!
Now, how can you make such a decision about moving to another state?! Leave our house we just bought a year ago? All our friends?!? Well ... maybe it's a lifetime opportunity, no? What if Darek could developed in this work? Should we risk it? Haha We didn't know what to do so ... we tossed the coin! The eagle on the polish coin came out, which meant that we should move to Florida. And I swear to God that we just followed what the coin told us to do!

We've been planning to move for over two months. It was hard to keep the secret, especially because I can't believe that we are moving! We both love California and know that there is no other place like this in our world. It's hard to leave home, friends and all... But we also know that there is only one life and you have to use it fully! BUT... "what if doesn't work out?", "What if we don't like Florida?" We are not selling our home in California. We will rent it out and leave the door open for ourselves to return in case we have! We also know that no one will live this life for us and that we write the story for ourselves ... No idea if we are making the right choice?? Time will tell! Meanwhile...

Ahoy adventure! Get ready for new places, new views, new moving experiences! I'm glad I have someone to share all my experiences with... It is good to have you: * And believe you guys.. At the time of the pandemic, such decisions were 300 times harder for us. If you want to follow our moving adventures on a regular basis, go to my Instagram account. You will be able to follow everything on a regular basis! I will put a lot of pictures and videos on my insta stories every day! Love you guys! See you soon!



Thursday, January 30, 2020

MOJ PRZEPIS NA SZCZESCIE/ MY RECIPE FOR HAPPINESS

MOJ PRZEPIS NA SZCZESCIE/ MY RECIPE FOR HAPPINESS


Czesto slyszymy pytanie "Czy jestes sczesliwy/szczesliwa?" I odpowiedz na nie, nie jest prosta. Widzialam ostatnio w internecie cytat i popchnelo mnie to do myslenia.

"Jesli ktos jest szczesliwy, to nie dlatego, ze wszystko w jego zyciu dobrze sie uklada. Jest szczesliwy dlatego, ze jego podejscie do wszystkiego w zyciu jest dobre". - Sudar Pichai

Czytajac te slowa dotarlo do mnie, ze jest to w pewien sposob przepis na szczescie.
Wezmy przyklad. Zwykly, przecietny poranek. I ten oto poranek zaczac mozesz na dwa sposoby:

SPOSOB NUMER JEDEN:


Wstajesz rano, Na dworze ciemno i zimno. Jestes zly, ze musisz podniesc sie z lozka. Idziesz do lazienki i patrzysz w lustro. Myslisz "boze jak ja wygladam. Wlosy zle, twarz spuchnieta, figura nie taka". Idziesz do szafy, nie masz sie w co ubrac. Zlosc narasta a Ty frustrujesz sie jeszcze bardziej. Idziesz do kuchni, w lodowce nie ma nic co Ci smakuje, wiec postanawiasz nie jesc sniadania. Myslisz, ze zaraz trzeba isc do pracy/szkoly a tam same problemy, wszyscy Cie wkurzaja i nie masz najmniejszej ochoty tam isc. Skupiasz sie na negatywnych emocjach, ktore potem towarzysza Ci przez reszte Twojego dnia. Wracasz do domu wsciekly na siebie i innych. Wszystko jest do dupy i bez sensu. Nie masz na nic ochoty. Obwiniasz caly swiat za Twoje niepowodzenia. A czy napewno caly swiat jest temu winien?

SPOSOB NUMER DWA:


Wstajesz rano, jest ciemno i zimno. Zakladasz gruby szlafrok i zapalasz w sypialni swieczke, zeby umilic sobie dzien. Idziesz do lazienki i wlaczasz muzyke, ktora da Ci energie aby wykonac wszystkie poranne czynnosci. Patrzysz w lustro i myslisz sobie "kurde, mogloby byc gorzej! Wlosy zawsze da sie ulozyc, slady niedospania na twarzy zakryc a do ubrania zawsze sie cos znajdzie. Zjadles wczoraj zbyt duza kolacje i rano czujesz sie grubszy o 10 kilo? Nie pierwszy i nie ostatni raz! Luzny sweter/sukienka bedzie idealna na ten dzien! Otwierasz lodowke i nie widzisz nic co Ci smakuje.. Ok! To chyba ten wyjatkowy dzien, gdzie masz okazje zatrzymac sie i zlapac ulubionego cruassaint z pobliskiej piekarni! Ahh juz slinka Ci cieknie. Do tego lapiesz swieza kawke i lecisz do pracy. Wiesz, ze w pracy czeka Cie galimatias ale.. przeciez to tylko praca! Zamiast zloscic sie na ludzi, usmiechasz sie do nich. wykonujesz swoje obowiazki najlepiej jak potrafisz, a po pracy biegniesz dalej robic to co kochasz. Czy to silownia, czy to gotowanie, czytanie ksiazki, zabawa z dzieckiem czy spotkanie z przyjaciolmi. Jestes podekscytowany i nie mozesz sie doczekac. Wracasz do domu zmeczony ale szczesliwy - bo byl to swietny dzien!

Podalam wlasnie najprostrzy przyklad jaki moglam i uwierzcie mi, ze moze brzmi to banalnie ALE... Nasze podejscie do spraw codziennych, podejscie do innych ludzi... To wszystko ma ogromny wplyw na to, kim jestesmy i w jaki sposob przebiega nasze zycie. Normalne jest, ze kazdy przechodzi kryzys. Ja w tych gorszych momentach powtarzam sobie zawsze "Marta!!! Znajdz powod do szczescia, a nie przyczyne do smutku". Ciesz sie z tego co masz a nie narzekaj na to, czego w zyciu nie udalo Ci sie osiagnac. Zamiast skupiac sie na niepowodzeniach, na negatywnych emocjach.. przekieruj swoje myslenie na cos, co sprawia Ci radosc. Znajdz hobby. Spelniaj sie. Doceniaj. Szanuj. Kochaj zycie i ludzi a zobaczysz.. ludzie i zycie beda kochac Ciebie. I wtedy szczescie spotka Cie tuz za rogiem :)

To my piszemy scenariusz naszego zycia i to od nas zalezy czy bedzie to dramat obyczajowy czy tez  komedia romantyczna. A wiec lap za dlugopis i zacznij juz dzis pisac wlasciwa historie :)

***

We often hear the question "Are you happy?" And believe me.. I know. The answer is not easy.
 I have seen a quote on the internet recently and it made me think.


"If someone is happy, it is not because everything in his life is going well. He is happy because his approach to everything in life is good." - Sudar Pichai



Reading these words, I realized that this is a recipe for happiness.
Let's look at the examples. An ordinary, average morning. And this morning you can start in two ways:



WAY NUMBER ONE:

You get up in the morning, It's dark and cold outside. You are angry that you have to get out of bed. You go to the bathroom and look in the mirror. You think, "God, what I look like. Bad hair day, swollen face, I look like a fat seal." You go to your closet and you have nothing to wear. The anger is rising and you are frustrated even more. You go to the kitchen, there is nothing you like in the fridge, so you decide not to eat breakfast. You know that you have to go to work / school in a second where everyone annoys you and you do not have the slightest desire to go there. You focus on the negative emotions and they accompany you for the rest of your day. You come back home angry with yourself and others. Everything sucks and makes no sense. You feel like peace of shit. You blame the whole world for your failures. But is it really the whole world fault?


WAY NUMBER TWO:

You get up in the morning, it's dark and cold. You put on a thick robe and light a candle in the bedroom to make your morning more pleasant. You go to the bathroom and turn on the music that will give you energy to perform all morning activities. You look in the mirror and think "damn, it could be worse! Hair can always be laid off, signs of lack of sleep on your face may be fixed and there is always something to wear. You ate too much for dinner last night and in the morning you feel 10 pounds more? Not the first and not the last time! A loose sweater / dress will be perfect for this day! You open the fridge and you don't see anything you like .. Ok! It's probably this special day when you have the opportunity to stop and catch your favorite croissant from a nearby bakery! Ahh You are drooling even thinking about it. You grab a fresh coffee with it and you go to work. You know that there may be drama waiting for you at but ... it's just a job! Instead of getting angry with people, you smile at them. You do your duties as best you can, and after work you run to do what you love. Is it a gym, is it cooking, reading a book, playing with a child or meeting friends. You are excited and you can't wait. You come home after... tired but happy - because it was great day!


I just gave you the simplest example I could and believe me, it sounds banal BUT ... Our approach to everyday matters, approach to other people ... It all has a huge impact on who we are and how our life goes. It is normal for everyone to go through a crisis. In these worse moments I always say to myself "Marta !!! Find a reason for happiness, not a cause for sadness". Enjoy what you have and don't complain about what you haven't achieved in your life. Instead of focusing on failures, negative emotions ... direct your thinking to something that makes you happy. Find a hobby. Feel satisfied. Appreciate. Respect. Love life and people and you will see ... people and life will love you. And then luck will meet you right around the corner :)

We write the scenario of our lives and it depends on us whether it will be a drama or a romantic comedy. So grab your pen and start today writing the right story :)





Monday, December 30, 2019

CHRISTMAS 2019

CHRISTMAS 2019

I love this time of the year. And I can say only one thing. We had such an amazing Holidays this year, surrounded by the best people. All this Christmas time made me feel loved. Thank you friends!

*** 

Kocham Świeta! I moge powiedziec tylko jedna rzecz. Mielismy tego roku najwspanialsze swieta, w otoczeniu niesamowitych ludzi. Ten swiateczny czas pozwolil mi czuc sie kochana :) Dzieki moim przyjaciolom!























Monday, December 16, 2019

12 HOLIDAY GIFT IDEAS FOR HIM

12 HOLIDAY GIFT IDEAS FOR HIM


1. ALEXA 3GEN

2. NECK MASSAGER

3. AMAZON GIFT CARD

4. WATERPROOF EARBUDS

5. IWATCH

6. BEARD GROOMING KIT

7. WOOD PHONE DOCKING STATION

8. MONEY CLIP

9. UGG SLIPPERS

10. WHISKEY STONES SET

11. CAR VACCUME CLEANER

12. SURVIVAL KIT






Copyright © 2016 From Poland to USA , Blogger