Wednesday, November 13, 2019

UKRYWAŁAM MAŁĄ TAJEMNICĘ.. / I'VE BEEN KEEPING LITTLE SECRET..

UKRYWAŁAM MAŁĄ TAJEMNICĘ.. / I'VE BEEN KEEPING LITTLE SECRET..

Pamietacie jak mowilam, ze spenilam jedno ze swoich duzych marzen?
A wiec.. Jest dzis 17ty Pazdziernika a ja pisze ten post, zeby udostepnic go, kiedy bede juz na lotnisku. Po 3 latach i 4 miesiacach.. LECE DO DOMU. Kupilam bilety do Polski, jade odwiedzic rodzine i przyjaciol. Nadal  w to chyba jeszcze nie dowierzam!!! :) 

Pakujac walizke 3 lata temu, nie mialam bladego pojecia, jak spakowac sie na 6 miesiecy pobytu w Ameryce. Nie wiedzialam jeszcze wtedy... ze pakuje sie na zawsze.. aby zaczac zycie od nowa. I z ta jedna walizka tak tu zostalam. W Kaliforni. 3 ostatnie lata byly dla mnie niczym innym niz.. wyzwaniem. Powodem do dumy, do smiechu do szczescia.. ale takze przyczyna lez i smutku. Jak to mowia "kazdy kij ma dwa konce".

Wiem, ze moze wydawac sie, ze moje zycie jest piekne i kolorowe jak na tych wszystkich zdjeciach, wielu z was zapewne mysli sobie "ta to miala szczescie"... 

Niestety NIE. Po przyjezdzie do USA, nikt nie dal mi do reki zielonej karty i miliona dollarow mowiac: "hej Marta, welcome to California. tancz, baw sie i korzystaj z zycia." Niestety tak nie bylo.  To co mam... to do czego doszlam, to gdzie teraz jestem.. to tylko i wylacznie efekt ciezkiej pracy, przebrniecie przez lepsze i gorsze chwile, wiara w siebie i motywacja dazenia do celu. Uwierzcie mi.. Przez te 3 lata wydarzylo sie wiecej niz przez reszte 25 lat mojego zycia. Nikt nie wie, co dzialo sie w mojej glowie przez ten czas procz mnie. I chyba lepiej bedzie jak tak pozostanie.. :) Nie bylo latwo. Jednak wierzylam. Wiedzialam, ze sie uda. Nie zwatpilam nawet na chwile! W gorszych chwilach staralam sie myslec pozytywnie i utrzymac usmiech na twarzy. I choc nadal mam wiele marzen, wiele celow na liscie do ktorych darze, to uwazam, ze ten najwazniejszy mam juz odhaczony. Odnalazlam siebie. Stworzylam rodzine, mam swoje miejse na ziemi, ktore kocham i do ktorego zawsze moge i CHCE wracac. Miejsce, w ktorym czuje sie bezpiecznie. W ktorym czuje sie soba. I to jest chyba najwazniejsze. Spokoj ducha. 




Tymczasem chce wam powiedziec jedno. Jesli masz skryte marzenie.. Jesli to czytasz i nie masz wystarczajacej sily do walki.. Nie wazne co to jest. Prosze uwierz w siebie i zacznij dzialac. Malymi kroczkami zacznij budowac swoja droge do celu. UWIERZ W SIEBIE. Bo mozesz wszystko. I pamietaj - "Marzenia nie spelniaja sie w wyniku magii. Spelniaja sie w wyniku potu, determinacji i ciezkiej pracy."

Chcialabym podziekowac tu wszystkim osobom, ktore byly, sa i mam nadzieje beda ze mna. Osobom, ktore pomimo wszelkich zmian w moim zyciu, pomimo lepszych i gorszych chwil, zawsze kochali mnie taka jaka jestem i byli ze mna na dobre i zle. Osobom, ktore nie ocenialy i zamiast krytykowac wspieraly. Osobom, ktore czekaly ponad 3 lata zeby mnie zobaczyc. Osobom, ktore nigdy nie zwatpily we mnie i moja milosc do nich. Dziekuje, ze mam wokol siebie tylu wspanialych ludzi i tu w USA i tam w Polsce. 

A wiec.. Ahoi przygodo! Wszyscy, ktorych opuszczam w Stanach na kolejne 2 tygodnie czekajcie cierpliwie na moj powrot, a wszyscy, ktorych lece zobaczyc w Polsce.. Chlodzic wodke! NADCHODZE! 

***

So .. It is today October 17th, and I am writing this post to post it when I am at the airport. After 3 years and 4 months ... I'M GOING HOME. I bought tickets to Poland, I'm going to visit my family and friends. I still don't believe it !!! :)

When I was packing my suitcase 3 years ago, I had no idea how to pack for 6 months to go and visit America. I didn't know then ... that I was packing up to stay there forever... to start my life from the beginning. And with this one suitcase I stayed here. In California. The last three years have been nothing more than a challenge for me. A source of pride, laughter and happiness .. but also a cause of tears and sadness. As they say, "each stick has two ends."

I know it may seem like my life is beautiful and colorful as on all these pictures. Many of you probably think "she was so lucky" ...



Unfortunately NO. After arriving in USA, no one gave me a green card and a million dollars saying: "hey Marta, welcome to California. Dance, have fun and enjoy your life." Unfortunately, this was not the case. What I have ... what I came to, where I am now ... is only the result of hard work, going through better and worse moments, self-confidence and motivation to pursue my goals. Believe me ... During these 3 years happened more, than during the rest 25 years of my life. Nobody knows what was happening in my head during this time. And probably it will be better if it just stay in there forever .. :) It was not easy. However, I believed. I knew it would work. I didn't even look back for a moment! In worse times, I tried to think positively and keep a smile on my face. And although I still have many dreams, many goals on the list, I think that the most important one is already fulfilled. I found myself. I have created a family, I have my place on earth, that I love and I can always come back to. A place where I feel safe. A place where I can be myself. And this is probably the most important thing. Peace of mind. 



Meanwhile, I want to tell you one thing. If you have a secret dream ... If you read this and you don't have enough strength to fight ... It doesn't matter what it is. Please believe in yourself and start acting. Start building your path to the goal with small steps. BELIEVE IN YOURSELF. Because you can do anything. And remember - "Dreams don't come true as a result of magic. It happens as a result of sweat, determination and hard work."

I would like to thank all the people who have been here for me. People who despite all the changes in my life, despite the better and worse moments, always loved me the way I am and were with me for good and bad. People who did not evaluate and instead of criticizing supported. People who have been waiting for over 3 years to see me. People who have never doubted in me and my love for them. Thank you for having so many wonderful people around me, here in the USA and there in Poland.





So .. Ahoi adventure! Everyone who I leave in the States for the next 2 weeks, wait patiently for my return, and everyone who I am going to see in Poland .. Cool vodka! I'm coming!



Sunday, November 10, 2019

Friendsgiving 2019

Friendsgiving 2019

Co prawda Święto Dziękczynienia dopiero za kilka tygodni, ale my i nasi przyjaciele postanowiliśmy uczcić Thangsiving wcześciej, planując Friendsgiving. Zamiast zostać w domu i gotować od rana (to co zazwyczaj robi się podczas prawdziwego Thanksgiving) my zaplanowaliśmy dzień pełen wrażeń, odwiedziliśmy dwie winiarnie w Healdsburg i spędziliśmy cudowny dzień ciesząc się słońcem i ciepłą, piękną listopadową pogodą! Nie ma nic lepszego niż sobota w doborowym towarzystwie. A kiedy w to wszystko zamieszane jest testowanie wina? Lepszego weekendu nie można sobie wymarzyć :)
Spotkaliśmy się wszyscy u nas w domu (wcześnie już zaplanowaliśmy, że wszyscy zostają u nas na noc).  Zaczynając lampką wina, ruszyliśmy do pierwszego punktu - TWOMEY uwielbiam widoki w tej winiarni!!! Wspaniałe miejsce i przesmaczne wino! Po pierwszym testowaniu zatrzymaliśmy się w Taco Truck żeby złapać coś na ząb (ahh Tacosy z taco Truck najlepsze na świecie! A potem przenieśliśmy się do następnej winiarni - MEDLOCK smakować się dalej pysznym winem :) Kolejny wspaniały weekend wpisany do życiorysu :)

***

Thanksgiving is coming up in a few weeks, so we and our friends decided to celebrate Thangsiving earlier by planning Friendsgiving. Instead of staying at home and cooking from the morning (that what we usually doing during real Thanksgiving) we planned an eventful day, visited two wineries in Healdsburg and spent a wonderful day enjoying the sun and the warm, beautiful November weather! There is nothing better than Saturday with great company. And when is wine testing involved? You can't dream of a better weekend :)
We all met up at our house (we had planned earlier that everyone stay with us for a night). Starting with a glass of wine, we went to the first point - TWOMEY I love the views in this winery !!! Great place and delicious wine! After the first testing, we stopped at the Taco Truck to grab some food (ahh Tacos from the best taco Truck in the world! And then we moved to the next winery - MEDLOCK to enjoy more delicious wine :) Another beautiful weekend saved in our memories. Love you guys!












Wednesday, November 6, 2019

HALLOWEEN 2019

HALLOWEEN 2019

Czesc kochani! Co prawda Halloween w tym roku przypadlo w trakcie ekawuacji pozarowych w Santa Rosa, ale.. pozary nam nie straszne! Nasi przyjaciele zawsze znajda wymowke zeby spotkac sie w doborowym gronie i spedzic super czas. Tym bardziej, kiedy mozna sie przebrac! :) W tym roku mielismy dwie imprezy Halloweenowe. Na jednej z nich zdecydowalismy sie byc Batman and Kobieta Kot, na drugiej ja bylam szkieletorem, Darek natomiast nie zmmiescil sie w swoj kostium ktory mu kupilam (nie przez nadwage lecz przez zbyt duze muskuly haha!) wiec kostium mial zaciagniety tyko do polowy ciala :D Ale przeciez to nie wazne! Wazne, ze mielismy swietny czas w gronie naszych przyjaciol! A ja juz nie moge doczekac sie planowania kostiumow na nastepny rok! Ponizej znajdziecie kilka inspiracji na Halloween :)

***

Hi guys! Halloween this year occurred during the firefighting in Santa Rosa, but ... fires does not scares us! Our friends will always find an excuse to meet in a good group and have a great time. Especially when we can dress up! :) This year we had two Halloween parties. On one of them we decided to be Batman and Catwoman, on the other I was a skeleton, while Darek did not fit into his costume which I bought for him (not because of overweight but because of his muscles haha!) But that's not important! It is important that we had a great time with our friends! And I can't wait for the costumes planning for the next year! Below you can find some inspo for Halloween costumes!








Makijaz szkieletora zrobilam sama w 15 minut wzorujac sie na tym filmiku z Youtube:

I was inspired by this video on youtube while doing my makeup!





UCIEKAJAC PRZED OGNIEM CZYLI SEZON POZAROWY W SONOMA COUNTY/ESCAPING FROM FIRE - FIRE SEASON IN SONOMA COUNTY

UCIEKAJAC PRZED OGNIEM CZYLI SEZON POZAROWY W SONOMA COUNTY/ESCAPING FROM FIRE - FIRE SEASON IN SONOMA COUNTY

Dym unoszacy sie w powietrzu, syreny strazy pozarnej wyjace w oddali i krwiste slonce na niebie.. Wszystko pokryte popiolem, dookola skrawki spalonych rzeczy, ktore wiatr roznosi po calym miescie. Brak pradu, telefon co 5 minut wysylajacy nowe powiadomienia o kolejnych ewakuajach. Paniczne pakowanie sie.. Twoj dobytek, twoje wspomienia, twoje cale zycie.. wszystko to zapakowac musisz w podreczna torbe i byc gotowym na ucieczke z domu... gigantyczne korki na ulicach  w srodku nocy tworzone przez ludzi uciekajacych z domow... 

I nagle, kilka godzin pozniej, cale miasto obumiera. Pozamykane szkoly, firmy, sklepy. Puste ullice, dookola brak zywego ducha. Tak jakby swiat sie nagle zatrzymal.. Pozostaja tylko plomienie, ktore z niezwyciezona sila zmiataja z powierzchni ziemi wszystko to, co natura i my ludzie budowalismy przez wieki. 

Mija tydzien lub dwa, pozar zostaje ugaszony a ludzie wracaja do codziennej rutyny. Niestety wielu z nich tej rutyny zostalo pozbawionych.. Uszla razem z dymem...

W tym roku ogien byl dosc daleko od naszego domu, Sonoma County byla swiadoma o mozliwosci powstania pozaru co pozwolilo przygotowac sie do nadejscia katastofy. Sledzenie statystyk pogodowych i zaplanowane ewakuacje przyczynily sie do ocalenia wielu domow, nieruchomosci i ludzkich zyc. 

Niestety 2 lata temu, pozar uderzyl nasze miasto niespodziewanie w srodku nowy. Silne wiatry zerwaly kilka lini elektrycznych, co wytworzylo ogien w kilku miejscach w Santa Rosa. Wielomiesieczna susza pozwolila plomieniom  rozprzestrzenic sie w drastycznym tepie pozbawiajac zycia 22 osoby i rownajac z ziemia ponad 5000 nieruchomosci ( w tym wiele domow w Santa Rosa). Ja nigdy nie zapomne tej nocy..

W niedziele 8go listopada 2018 roku, pojechalismy z Darkiem butelkowac wino do Point Reyes do naszego przyjaciela Kuby. Mielismy super dzien, W drodze powrotnej zatrzymalismy sie na kolajce w restauracji. Wrocilismy do domu zmeczeni ale szczesliwi. Rozpakowalismy skrzynki wina z samochodu, po czym otwierajac jedna butelke poszlismy na ganek z przodu domu smakowac wino domowej roboty i milo konczac dzen. Pamietam, ze oboje patrzylismy jak drzewa kladly sie od wiatru a liscie tanczyly dookola. Wtedy jednak jeszcze nie wiedzielismy co oznacza “sezon pozarowy” w Sonoma... Przed pojsciem do lozka zapytalam Darka czy czuje dym, odpowiedzial mi, ze pewnie ktorys z sasiadow robi grilla.

Okolo 2 w nocy obudzil nas telefon od naszgo sasiada, ktory oznajmil nam krotko I na temat: “W Santa Rosa jest ogromny pozar, musimy uciekac z domu.” Zbieglismy z Darkiem na dol, odslonilismy okno w salonie i ujrzelismy ogromna, czerwona lune rozswietlajaca cale nasze sasiedztwo. Na poczatku nie mielismy pojecia co myslec. Czulam sie troche jak w filmie. Czlowiek zadawal sobie phytanie “czy to sie dzieje naprawde?” Ogien moze rozprzestrzenic sie tak szybko zeby spalic nasz dom?! Wyszlismy na zewnatrz, nasi sasiedzi juz sie pakowali.. W oddali slychac bylo silne wybuchy. Palilo sie wtedy cale osiedle domow jednorodzinnych oddalonych od nas 5 minut samochodem. Wpadajac w panike  zabralismy wszystkie dokumenty i pieniadze, ktore mielismy w domu, komputer i kilka zdjec. Pakujac sie w dwa samochody ucieklismy do Darka pracy oddalonej od Naszego domu 15 minut. Dotarcie tam zajelo nam ponad 2 godziny z powodu korkow,.. To tam przecszekalismy najgorsze. Kiedy wzeszlo slonce a ulice uluznily sie od samochodow, postanowilismy wrocic do domu I czekac na dalsze wiesci.

Z tego co pamietam, ponad tydzien zajelo im aby ugasic ten pozar... Mielismy ogromne szczescie I nie stracilismy naszego domu ani dwa lata temu ani w tym roku. Jiestety jedni z naszych bliskich przyjaciol tak.. 2 lata temu obudzili sie widzac zywe plomienie przekraczajace ich podworko.. Mieli tylko czas na zabranie swoich zwierzakow I ucieczke… Na szczescie nic im sie nie stalo a na dzien zisiejszy maja juz swoje wlasne, nowe miejsce na ziemi i sa bardzo szczesliwi.

Wierze, ze na swiecie jest wielu madrych ludzi i mam nadzieje, ze uda im sie szybko wymyslic sposob, aby zapobiec tym katastrofom w przyszlosci. Na dzien dzisiejszy chce powiedziec, ze jestem sercem ze wszystkimi, ktorzy byli dotknieci pozarem  w jakikolwiek sposob. 

"Bo milosc w powietrzu jest gestrza niz dym" - #sonomastrong

***

Smoke floating in the air, fire sirens howling in the background and bloody sun on the sky. Everything covered with ash, scraps of burnt things around that wind spreads throughout the city. No electricity, phone every 5 minutes sending new notifications about subsequent evacuations. Panic packing... Your belongings, your memories, your whole life... you have to pack everything in a handbag and be ready to escape from home. Giant traffic jams in the streets in the middle of the night created by people escaping from theirs homes ...

And suddenly, a few hours later, the whole city stays still. Closed schools, companies, stores. Empty streets, no living spirit around. As if the world stopped suddenly... Only flames remain that sweep away the city with everything that nature and we humans have built up for centuries.

A week or two passes, the fire is contained and people return to their daily routine. Unfortunately, many of them were deprived of this routine ... It burned down in flames...

This year, the fire was quite far from our home. Sonoma County was aware of the possibility of a fire, which allowed them to prepare for the arrival of the cadastre. Tracking weather statistics and scheduled evacuations have helped save many homes, properties and human lives.

Unfortunately 2 years ago, a fire hit our city unexpectedly in the middle of the night. Strong winds broke several power lines, which created fire in several places in Santa Rosa. The months of drought have allowed the flames to spread dramatically, killing 22 people and destroying over 5,000 properties (including many homes in Santa Rosa). I will never forget that night...


On Sunday, November 8, 2018, Darek and I went to bottle our homemade wine to Point Reyes to our friend's Kuba. We had a great day, on the way back we stopped for dinner at the restaurant. We came back home tired but happy. We unpacked the wine boxes from the car, then, opening one bottle, we went to the porch at the front of the house to taste homemade wine and finish the day nicely. I remember we both watched the trees being crazy from the wind and the leaves danced around. However, at that time, we didn't know what the "fire season" in Sonoma meant... Before we went to bed I asked Darek if he could smell smoke, he told me that probably one of the neighbors is doing barbecue.

About 2 o'clock in the morning we were woken up by a phone call from our neighbor, who told us briefly: "Santa Rosa is on huge fire, we must leave homes NOW."  At the beginning we had no idea what to think. I felt a bit like in a movie. I was asking myself "Is this really happening?" The fire can spread so quickly to burn our house ?! We went outside, our neighbors were already packing ... Strong explosions could be heard in the distance. At that time, the entire Coffee Park Neighbourhood was burning down - 5 minutes away from our house. Panicking, we took all the documents and money we had at home, a computer and few photos. Packing in two cars we escaped to Darek's work 15 minutes away from our home. It took us over 2 hours to get there because of traffic.  there When the sun came up and the streets were free of cars, we decided to go back home and wait for more news.


From what I remember, it took them over a week to put out the fire... We were very lucky and we didn't lose our home two years ago or this year. Unfortunately, one of our close friends did. 2 years ago they woke up seeing a flames crossing their backyard. They only had time to take their pets and escape ... Fortunately, nothing happened to them and today they have their own new place on earth and they are very happy.

I believe that there are many wise people in the world and I hope that they will quickly come up with a way to prevent these disasters in the future. As of today, I want to say that my heart goes to those who were affected by fire in any way.


"Because love in the air is thicker than smoke" - #sonomastrong









Tuesday, October 15, 2019

PAZDZIERNIK 2019 / OCTOBER 2019

PAZDZIERNIK 2019 / OCTOBER 2019


Hej kochani! Nie mam ostatnio kompletnie czasu na stwarzanie tematycznych postow, ale brakuje mi czesto pisania "pamietnika", wiec stwierdzilam, ze od czasu do czasu wskocze tu popisac troche do Was o tym co mi lezy, badz nie lezy na sercu :) A jak znajde wiecej czasu, to wtedy rowniez bede wrzucac tematyczne posty! Ps. Swoja droga.. Pisaliscie kiedys pamietnik? Ja w czasach szkolno-gimnazjalnych nie moglam obejsc sie bez dnia, kiedy to siadalam przy biurku i na kartce papieru zapisywalam szczegolowo co nowego sie wydarzylo. UWIELBIALAM TO. Wklejalam zdjecia, pamiatki, piorka, ususzone kwiatki... Wszystko bylo udokumentowane! Moze dlatego brakuje mi tej formy "komunikacji" o ile tak mozna to nazwac.. Kiedys pisalam do szuflady, teraz chce dzielic sie tym z innymi :) Niestety potem przestalam pisac i powiem Wam szczerze, ze bardzo tego zaluje.. Tyle wspanialych chwil nie zostalo udokumentowanych.. I to wlasnie mobilizuje mnie bardziej, zeby pisac tu!

Musze wam powiedziec, ze moj kalendarz do konca roku.. peka w szfach. W tygodniu mnostwo pracy,  w weekendy wszystko juz zarezerwowane dla przyjaciol. Cieszy mnie to ogromnie, bo nadchodzi wiele wydarzen i wspanialych chwil. A z pracy trzeba sie cieszyc, ze jest.. Bo jak to mowia, bez pracy nie ma przyjemnosci! POZA TYM... W zeszlym tygodniu spelnilam jedno ze swoich marzen, i... Narazie pozostawie to w tajemnicy oraz jako niespodzianka. Bo marzenie to ma kilka etapow, ale pierwszy, wielki krok do tego marzenia juz spelniony :) Reszte dowiedzcie sie w Listopadzie! Halloween za pasem, mamy juz z Darkiem kostium! Mam nadzieje, ze uda mi sie go namowic na fajna fotke (moj maz nie jest wielkim fanem zdjec haha) i podziele sie z Wami za co bylismy przebrani :)

Ostatnio dostaje coraz wiecej wiadomosci na moim koncie na instagramie odnoscie zdjec, jak dekoruje Nasz dom.. A wiec! Ostatnio dostalam drugich skrzydel i naprawde poswiecam duzo czasu (o ile takowy znajde)  na jezdzenie po sklepach i kupowanie coraz to nowych mebli i dekoracji. To chyba jesien, ten przedswiateczny nastroj i chec dekorowania domu tymi wszystkimi poduszeczkami, kocykami, swieczkami... zmusza mnie do kupowania mebli (jak nie kupie stolu, to swieczkami go sobie raczej nie udekoruje) haha. Tak wiec mam nadzieje, ze juz niebawem bede mogla wrzucic wam tutaj zdjecia z moimi pomyslami na dekoracje naszego gniazdka :) Korzystajcie z jesieni i ostatnich cieplych dni, zanim przyjdzie zima!


Caluje was goraco i do uslyszenia wkrotce!



***

Hello everyone! I don't have time to create thematic posts lately, but I often miss writing a diary, so I decided that from time to time I will jump here to write a little bit about what's going on with me :) And if I find more time, then I will also post themed posts! Ps. By the way ... Have you ever written a diary? During junior and high school, I couldn't go without a day of writing down in detail in my diary, what was new. I LOVED THIS. I sticked photos, souvenirs, feathers, dried flowers ... Everything was documented! Maybe that's why I miss this form of "communication", if you can call it that way .. I used to write just for myself, now I want to share it with others :) Unfortunately, I stopped writing my diary and I will tell you honestly that I regret it so much ... So many wonderful moments don't have been documented .. And it just mobilizes me more to write here!


I have to tell you that my calendar is booked until the end of the year... Lots of work during the week, and the weekends are reserved for friends. I am very happy because many events and great moments are coming. And I am happy that I am busy with work too, Because, as they say, without work there is no pleasure! OUT OF THIS ... Last week I fulfilled one of my dreams, and ... For now I will leave it a secret and as a surprise. Because this dream has several stages, but the first, big step to this dream has already been fulfilled :) You will find out the rest in November! Halloween is coming, we have a costumes with Darek! I hope that I can take a nice photo of us (my husband is not a big fan of photos haha) and I will share with you what we were dressed up for :)


Recently, I got some questions on my DM's on instagram about photos of our house decor ideas ... So! Surprisingly, I got a second wings and I really devote a lot of time (if I find some free time) to shop and buy new furniture and decorations. It's probably autumn, this pre-Christmas mood and I want to decorate the house with all these cushions, blankets, candles ... That's what makes me buying furniture (if I don't buy a table, I won't decorate it with candles) haha. So I hope that soon I will be able to throw pictures here with my ideas for the decoration of our nest :) Please you guys, enjoy the autumn and the sunshine, before the rain comes!


Kisses and hugs! 













Wednesday, October 2, 2019

10 POWODOW, ZA KTÓRE KOCHAM JESIEŃ / 10 REASONS, WHY I LOVE FALL

10 POWODOW, ZA KTÓRE KOCHAM JESIEŃ / 10 REASONS, WHY I LOVE FALL

Cześć kochani! Jak tam wasze przygotowania do jesieni? U Nas.. powoli :) Jesień w Santa Rosa nadchodzi wielkimi krokami, w ciągu dnia ciągle uderzają jeszcze wysokie temperatury, dochodzi do 26 stopni. Za to poranki i wieczory są zimne. Wczoraj założyłam nawet płaszczyk, pierwszy raz od długiego długiego czasu! Klimat jesieni poczuć można jednak na każdym kroku.. dekoracje dyniowe i halloweenowe dookoła dosłownie wszędzie! Ja muszę popracować nad swoimi w domu, lecz najpierw skupić się musze jednak nad uzupełnieniem brakujących mebli, bo odkąd przeprowadziliśmy się do nowego domu ponad pół roku temu, nadal nie mamy jeszcze umeblowanego naszego domu do końca. Zawsze będę podziwiać ludzi, którzy potrafią meblować domy szybko i w dodatku pięknie i ze smakiem!!! Jako, że zakup domu to ogromny wydatek, trzeba jakoś zaoszczędzić na jego umeblowanie :) a żeby zaoszczędzić.. trzeba dużo pracować!!! :) Dlatego też, czas i pieniążki grały u Nas sporą rolę, żeby doprowadzić nasz dom do perfekcji. Małymi kroczkami do celu! Ale nie o domu mowa, a o jesieni i o jej pięknym klimacie :) Co lubicie najbardziej w tej porze roku? Oto kilka rzeczy, którymi ja cieszę się najbardziej jesienią! :)

1. Rozpalanie kominka! (nie ma nic lepszego, niż odpoczynek przy rozpalonym kominku.. ahhh!)

2. Dekorowanie domu w jesienne, piękne kolory (poduszki, kocyki, świeczki, dynie itp, itd) i przytulanie się pod tymi kocykami!

3. Świętowanie Halloween i  Thanksgiving!

4. Piękne kolory liści (w szczególności liście winogron w naszych winnicach Sonoma County)

5. Picie gorącej herbatki wieczorem, przy dobrej książce

6. Wczesne ściemnianie się na dworze! ( naturalna, romantyczna atmosfera, na kolacje z ukochanym!)

7. Picie czerwonego wina! (Mój smak na wino zawsze zmienia się wraz z porą roku. Latem, piję Suvignon Blanc lub Rose, jesienią i zimą - Nasze czerwone winko domowej roboty!)

8. Większa motywacja do ćwiczeń! (Podczas jesiennej pogody, jestem zawsze bardziej zmotywowana i znajduje więcej czasu, żeby ćwiczyć, ponieważ nie ma dookoła tylu "rozpraszaczy" ile jest podczas lata)

9. Ubieranie ulubionych, ciepłych, długich swetrów i kozaczków!!! (kocham zmieniać garderobę z letniej na jesienną)

10. Wymówka, żeby zostać w domu w piątkowy wieczór (po ciężkim tygodniu, kiedy na dworze jest zimno i ciemno, nie ma nic lepszego, niż domowy, filmowy wieczór pod kocem, lub gorąca kąpiel z ukochanym przy świecach z winem! My z Darkiem KOCHAMY te nasze, jesienne wieczory).

A Wy? Za co kochacie jesień najbardziej?

***

Hi friends! How is your preparations for fall? For us .. slowly :) Autumn in Santa Rosa is approaching pretty fast lately, we can still get here high temperature during the day , sometimes up to 80 degrees!. But the mornings and evenings are cold. I even put on a coat yesterday, for the first time in a long time! You can feel the autumn climate everywhere around you tho ... pumpkin and Halloween decorations are all around! I have to work on my own fall decorations at home, but at first, I need to focus on supplementing the missing furniture, because since we moved to a new home over half a year ago, we still do not have our house fully furnished. I will always admire people who can furnish homes quickly and in addition beautifully and with taste !!! As buying a house is a huge expense, you have to somehow save money, to make this house feel like home :) and to save ... you have to work a lot !!! :) Therefore, time and money played a big role for us to bring our home to perfection. Small steps to the goal! But we're not talking about the house, but about the autumn and its beautiful climate :) What do you like best this time of year? Here are a few things I enjoy the most in the fall! :)


1. Lighting the fireplace! (there is nothing better than resting by the fireplace ... ahhh!)

2. Decorating the house with beautiful, autumn colors (pillows, blankets, candles, pumpkins, etc.) and cuddling under these blankets!

3. Celebrating Halloween and Thanksgiving!

4. Beautiful leafs color change (in particular, grape leaves in our Sonoma County vineyards)

5. Drinking hot tea in the evening with a good book

6. Early dimming outside! (natural, romantic atmosphere, for dinner with a loved one!)

7. Drinking red wine! (My taste for wine always changes with the season. In the summer, I drink Suvignon Blanc or Rose, in autumn and winter - Our homemade red wine!)

8. Greatest motivation to exercise! (During the autumn weather, I am always more motivated to find more time to exercise, because there are not as many "distractions" as there is during the summer)

9. Dressing your favorite, warm, long sweaters and boots !!! (I love changing wardrobe from summer to autumn)

10. Excuse to stay at home on Friday evening (after a hard week, when it is cold and dark outside, there is nothing better than a home movie evening under a blanket, or a hot bath with your beloved by candlelight with wine! It's one of the best evenings for me and Darek!)


And you? What do you love autumn for?









Monday, September 9, 2019

PÓŁNOCNA CZY POŁUDNIOWA CZĘŚĆ TAHOE. KTÓRĄ WYBRAĆ PLANUJĄC SWÓJ URLOP? / NORTH OR SOUTH LAKE TAHOE. WHICH ONE TO CHOOSE WHILE PLANNING YOUR TIME OOF?

PÓŁNOCNA CZY POŁUDNIOWA CZĘŚĆ TAHOE. KTÓRĄ WYBRAĆ PLANUJĄC SWÓJ URLOP? / NORTH OR SOUTH LAKE TAHOE. WHICH ONE TO CHOOSE WHILE PLANNING YOUR TIME OOF?


Ahh.. Musze przyznac z czystym sumieniem... KOCHAM TAHOE! Czym rozni sie Poludniowa czesc tego jeziora od Polnocnej? Juz mowie!

***

Ahh .. I have to admit with a clear conscience ... I LOVE TAHOE! What is the difference between Southern and Northern part? I'm telling you right now! 

                      Photo: South Lake Tahoe, August 2019


Północna część Tahoe

Lato w w Północnej części Tahoe, polega zwyczajnie na radości byciu na zewnątrz. Zarówno zimą jak i latem, nie zabraknie tam atrakcji dla każdego, niezależnie od wieku. Latem, w Północnej części Tahoe, cieszyć się można przepięknymi plażami, które są przyjazne naszym czworonogom, oraz krystalicznie przejrzystą wodą Jeziora Tahoe. Ścieżki rowerowe, spacerowe, wspinaczki górskie... wszystko czego potrzeba, aby aktywnie spędzić lato - znajdziecie po Północnej części Jeziora. Zima na Północnej części Tahoe, to nic innego jak radość korzystania z pięknych stoków górskich, jazda na nartach i uderzające widoki, a wszystko to otoczone jest puszystym, świeżym śniegiem. Północna część jeziora ma znacznie większą koncentracje miejsc narciarskich niż Południowa. Jeśli chodzi jednak o życie nocne.. ok. Nie ma się co oszukiwać. Są tu opcje wyjścia do baru, na drinka itp.. znajdziecie wiele restauracji, których właścicielami są głównie lokalni mieszkańcy, ale.. życie nocne nie jest mocną stroną Północnej części jeziora Tahoe. 



***

Northern part of Tahoe

Summer in the North side of Tahoe is simply the joy of being outside. Both winter and summer, there will be plenty of attractions for everyone, regardless of age. In the summer, you can enjoy the beautiful, pets friendly beaches, and the crystal-clear water of Lake Tahoe. Bicycle, hiking, mountain climbing paths... everything you need to spend your summer actively - you will find in the Northern Part of the Lake Tahoe. Winter in the North side is nothing more than the joy of beautiful mountain slopes, skiing and striking views, all surrounded by fluffy, fresh snow. The northern part of the lake has a higher concentration of ski areas than the Southern part. However, when it comes to nightlife .. okay.. There are options to going out to the bar, for a drink, etc. .. you will find a lot of restaurants whose owners are mainly local residents, but ... nightlife is not a strong part of North Lake Tahoe.


                     Photo: North Tahoe, November 2018


                     Photo: North Tahoe, November 2018


                     Photo: North Tahoe, November 2018


    Photo: North Tahoe, November 2018


Południowa część Tahoe

OK.. bez większych wątpliwości stwierdzić można, że.. Południowa część jeziora Tahoe to nic innego jak.. Tahoe Las Vegas. Kasyna, nocne życie, huczne wakacje - to wszystko znajdziecie w najlepszym wydaniu po Południowej części jeziora. I nie dzieje się to tylko i wyłącznie wieczorem.. Rozrywki nie zabraknie wam tutaj 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Lato po tej części to nic innego jak.. emocje. Spływy kajakowe, imprezowe łodzie, narty wodne.. Nie brakuje tu również pięknych miejsc do długodystansowych wędrówek. Zima po tej części, to nic innego jak imprezowe ferie zimowe i radość z mniej zatłoczonej części narciarskiej. 



***

Southern part of Tahoe

OK... without much doubt it can be said that... The southern part of Lake Tahoe is nothing but.. Tahoe Las Vegas. Casinos, night life, roaring holidays - you can find it all at its best on the southern part of the lake. And it does not happen only in the evening .. You will not lack entertainment 24 hours a day, 7 days a week. Summer after all is nothing more than ... emotions. Canoeing, party boats, water skiing .. You will certainly not miss this entertainment here. There are also beautiful places for long-distance hiking. Winter in this part is nothing but party winter holidays and joy of the less crowded ski area. 



                  Tahoe South, August 2019

            Tahoe South, August 2019


                     Tahoe South, August 2019


         Tahoe South, August 2019

                      Tahoe South, November 2018


                     Tahoe South, November 2018


                     Tahoe South, November 2018

A wiec.. Wszystko zależy od waszego stylu życia i tego, czego oczekujecie po wyjezdzie na urlop. Jeśli lubicie życie nocne, imprezy.. Poludniowa część Tahoe jest typowo dla was. Jeśli natomiast marzycie o odpoczynku, wyspaniu się, lub też wybieracie się na podróż ze swoimi pociechami - Północna część Tahoe to docelowe miejsce, w którym powinniście szukać zakwaterowania.
Czy mam swoje preferencje? Jak dotąd NIE! Może za pare lat odwiedzajac cześciej obie strony, bede mogła powiedzieć coś więcej! Jak narazie uwielbiam je obie :)

***

So .. It all depends on your lifestyle and what you expect after going on vacation. If you like nightlife, parties .. The southern part of Tahoe is typical for you. However, if you dream about rest, sleep, or go on a trip with your children - The northern part of Tahoe is the destination where you should look for accommodation.Do I have my preferences? NOT YET! Maybe in a few years, after visiting both sides more often, I will be able to say something more. So far, I love both sides equally!




Friday, June 7, 2019

WEEKEND IN THE WOODS

WEEKEND IN THE WOODS

Noce w fajnych hotelach i obiady w dobrych restauracjach zawsze sprawiaja mi radosc. Komu by nie sprawialy! Ale! czasami uwielbiam wyjechac poza miasto, w miejsce gdzie nie ma internetu, zasiegu telefonicznego, gdzie naczynia i samego siebie trzeba myc w strumieniu a jedynym miejscem gdzie mozesz cos ugotowac jest ognisko. I powiem wam szczerze, ze takie wyjazdy SA SWIETNE! Nie mam zbyt wielu zdjec z naszego ostatniego, gdyz specjalnie staralam sie uzywac telefonu jak najmniej, ale cos tam jednak udalo mi sie uchwycic :)
Memorial Weekend spedzilismy w gronie przyjaciol i rodziny w przepieknym miejscu, odsunietym od Naszego domu zaledwie 40 minut :)

***

Nights in nice hotels and dinners in good restaurants always make me happy. But! Sometimes I love to get out of the city, to a place where is no internet, no reception, where dishes  must be washed in the creek and the only place where you can cook something is a campfire. And I will tell you honestly that this kind of trips are AMAZING! I do not have too many photos from our last, because I tried to use the phone as little as possible, but something I managed to capture :)

We spent Memorial Weekend with friends and family in a beautiful place, separated from our home by only 40 minutes :)



Podczas wyjazdu Darek pichcil Nam przysmaki w Camping Dutch Oven. Kupil go zaraz przed wyjazdem i wyprobowal pierwszy raz w zyciu. Nigdy nie myslalam, ze robienie pizzy na campingu jest mozliwe.. a jednak! Do walkowania ciasta uzyc mozna butelki wina a pizza byla PRZEPYSZNA. Oprocz tego Darek zrobil nam Shepherd's Pie.. Niebo w gebie. Jesli jestescie milosnikami Campingow, musicie wyprobowac ten wynalazek i setki przepisow, ktore sa dolaczone w przesylce :)

***

During the trip, Darek was cooking for us delicacies in Camping Dutch Oven. He bought it just before we left and tried it for the first time in his life. I've never thought that making pizza at the campground is possible ...but it is! You can use a bottle of wine to roll the dough and the pizza was DELICIOUS. In addition, Darek did for us Shepherd's Pie too .. Heaven in my mouth. If you are lovers of Camping, you have to try this invention and hundreds of recipes that are included in the shipment :)




Na wyjezdzie nie zaniedbalismy do konca naszego "zdrowego" trybu zycia i udalo Nam sie pojsc 2 razy na dlugi spacer na szczyt gor. Nie ma nic piekniejszego, niz ujrzenie cudownego widoku po tym, jak godzine musiales meczyc sie i przeklinac w myslach samego siebie, "co mnie w ogole podkusilo, zeby sie tam wybrac".. haha! Widok zawsze rekompensuje frustracje! :)

***

We did not neglect our "healthy" lifestyle and we managed to go twice for a hike to the top of the mountain. There is nothing more beautiful than seeing a miraculous view after an hour of having a trouble to hike up the mountain.. haha! The view always compensates for the frustration! :)






Czego najbardziej brakowalo mi na wyjezdzie? Biezacej wody i prysznica. Ale totalnie dalo sie bez tego przezyc. Strumyk, chociaz zimy, radzil sobie swietnie :)
Polecam wam takie wyjazdy w 1000%. Nie ma nic lepszego niz kilka dni odcietych od rzeczywistosci, w lonie natury z najlepszymi przyjaciolmi :) Pakujcie plecaki i ruszajcie na camping!

***

What I was missing the most during the trip? Running water and shower. But it was totally possible to live without it. The creek, even cold was doing great :)

I recommend you trips like that in 1000%. There is nothing better than a few days out of the reality, in nature with the best friends :) Pack your backpacks and go camping!













Copyright © 2016 From Poland to USA , Blogger